Przyszedł do sklepu po napój, próbował wyjść z ukradzionym 1200 złotych. Odpowie w warunkach recydywy

516
Fot. Pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Zarzut kradzieży usłyszał 34-letni bełchatowianin, który ukradł 1200 złotych z kasy sklepowej. Mężczyzna wykorzystał sytuację i kiedy kasjerka otworzyła kasę fiskalną, zabrał pieniądze i wybiegł ze sklepu. Zareagował świadek – klient sklepu. Po raz kolejny dziękujemy mieszkańcom za czujność, empatię i reagowanie w sytuacjach zagrożenia.

31 sierpnia 2020 roku bełchatowska policja otrzymała zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który ukradł pieniądze z kasy w jednym z marketów na terenie miasta. Wysłani na miejsce policjanci zatrzymali 34-latka, który został ujęty przez świadka zdarzenia, zaraz po kradzieży. Okazało się, że mężczyzna płacąc za puszkę napoju wykorzystał okazję. Kiedy kasjerka otworzyła kasę chcąc wydać mu pieniądze, mężczyzna szybkim ruchem chwycił banknoty i uciekł ze sklepu. Zareagował przypadkowy klient. Bez chwili namysłu świadek przestępstwa ruszył za złodziejem. Po pościgu ujął uciekiniera i przekazał w ręce policjantów. Skradzione 1200 złotych wróciły do właściciela. Notowany za inne przestępstwa 34-latek usłyszał już zarzut kradzieży. Jest to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat wiezienia. Podejrzany tym razem będzie odpowiadał w warunkach recydywy co oznacza, że grozi mu surowszy wymiar kary.

Źródło: Bełchatów.Policja.gov.pl

Zachęcamy do subskrybowania naszego kanału na YouTube: