Uwaga na nową metodę wyłudzania pieniędzy „na policjanta”. Odnotowano już dwa przypadki w rejonie

343
Fot. Pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Coraz więcej osób ma świadomość jak działają oszuści i jak nie paść ich ofiarą. Bełchatowscy policjanci odnotowali dwa przypadki próby wyłudzenia pieniędzy od starszych osób. Na szczęście mieszkańcy Bełchatowa wykazali się czujnością i nie dali się zwieść przestępcy, który podając się za policjanta i za członka rodziny chciał wyłudzić pieniądze.
2 maja około godziny 11.00 do 68-letniej bełchatowianki na numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna, który chcąc najpierw wzbudzić zaufanie podawał się za komendanta policji. Mężczyzna poinformował kobietę, że jej syn miał wypadek, w wyniku którego poniósł poważne obrażenia. Twierdził też, że jej syn jest też sprawcą wypadku i aby uniknąć kary 3 lat więzienia kobieta ma przekazać mu 37 tysięcy złotych. Bełchatowianka poprosiła o czas aby zorganizować pieniądze i kazała zadzwonić do siebie po 20 minutach. Oszust jednak zadzwonił po chwili pytając czy ma w domu jakiekolwiek pieniądze. Kobieta ponownie poprosiła o czas na zorganizowanie pieniędzy. W tym czasie zadzwoniła do syna i dowiedziała się, że takie zdarzenie w ogóle nie miało miejsca. Wówczas o wszystkim poinformowała policję.

W tym samym czasie do 71-letniego bełchatowianina również zadzwonił mężczyzna, który tym razem podał się za syna swojej potencjalnej ofiary. Sprawca szlochając twierdził, że spowodował wypadek samochodowy, w wyniku którego jedna osoba może ponieść śmierć. Twierdził też, że zna policjanta, który może mu pomóc „załatwić sprawę”. Potrzebuje tylko pieniędzy. Sprawca nie podał kwoty tylko pytał swego rozmówcę ile pieniędzy ma w domu. Bełchatowianin oświadczył, że pieniądze przywiezie na komendę policji w Bełchatowie i zakończył rozmowę. Kiedy dodzwonił się do syna przekonał się, że rozmawiał z oszustem.

Zachęcamy do subskrybowania naszego kanału na YouTube: